
- Na razie idziemy – potem zobaczymy.
- Ja bym odpoczął.
- Zginiesz, On cię odnajdzie i zabierze wszystko
- Może on też teraz odpoczywa? Jestem zmęczony.
- On się nie męczy. Dla niego jesteś obojętny i tak Cie zniszczy. Odda Ci się a potem znajdzie i zniszczy.
- To po co iść?
- A co tu tak będziemy stać. Chodź już rano – trzeba się spieszyć. J.A.